Pismo bałwochwalcze (czyli solarne) pismem Prapolachów!

Bałwochwalcy, bałwany – tak NAS historia chrzanistów przedstawia (Polak mądry po szkodzie, wierzy w bałwany, lepi sobie kule ze śniegu itp.!). No, właśnie, skąd wzięło się to określenie NAS jako idiotów i pogan? Dlaczego kojarzono nas z bałwanami!?… Otóż od naszego pisma, które wymyśliliśmy PRZED WSZYSTKIMI! I było to pismo ZNANE ŚREDNIOWIECZNYM KUGLARZOM CHRZEŚCIJAŃSKIM! Przytoczę objaśnienia hasła “bałwan” z Wikipedii (pamiętajmy, że “bałwan” odnosiło się TYLKO do Polaków): – figurka ze śniegu; bóg pogański i jego podobizna; głupek, kukła, wypchany cietrzew do wabienia pobratymców na odstrzał, bryła soli (lub duży kawał czegoś, ale i FORMA ODLEWU) oraz FALA (jej zakrętas!). I te zakrętasy mnie zainspirowały. Opracowałem alfabet pisma jakim, moim zdaniem, posługiwali się Polacy przed tysiącami lat. Przypomina zbiór bałwanów! Takim “czymś” posługiwano się (tu: UWAGA!) do wczesnych lat 60. XX w.! Sam pamiętam, w szkole podstawowej uczono mnie tzw. pisma ciągłego, to jest takiego, które pozwala napisać pojedynczy wyraz ruchem pseudozamaszystym bez odrywania stalówki pióra od powierzchni papieru (był obowiązek pisania piórem wiecznym). CHWAŁA TEJ NAUCZYCIELCE ZA TO: “Psorka“, Pani DANUTA OWCZAREK  – “podstawówka” o profilu klas I~III przy byłym liceum im. Lelewela (sic!) w Warszawie).

Nie była to kaligrafia, lecz “ciągłota“. Każda litera miała początkowe ramiączko, pętelki, laseczki, brzuszki i koniuszek. Literę “s” pisało się nie wężykiem, ale jak “rys kobiecej piersi z boku”. Założyłem, że przed wiekami używano tylko małych, niedrukowanych liter, trzy z nich były podstawowymi: “o, c, s”. Reszta liter była pochodnymi “o”, a “pętelka” w literze (dla płynności pisma) oznaczała zwężone “o”. Przednie ramiączko oznaczało prostą kreskę poziomą, a tylne falę. “Piersiowa” litera “s” składa się z górnej kreseczki symbolizującej orkę, ale i łaskę niebios, czy po prostu opady (w literach ć, ó, ń, ś, ź), oraz ogonka symbolizującego siew lub zapłodnienie (w literach ą, ę). Fala oznacza niebiosa, chmurę lub wodę. Pozioma kreska przedzielająca “o” może symbolizować nisko szczytujące Słońce, małżeństwo, bliźniaków lub “dwa rodzaje” (np. zasiewów – pszenicy [tak wygląda pojedyncze jej ziarno] i lnu, czy pór roku), a także lód albo grunt. Należy jeszcze pamiętać, że niektóre ikonki mogą się odnosić do poprzedzającego obrazka, a kiedy są dwa “przymiotniki” w stosunku do podmiotu, jeden stoi przed “rzeczownikiem”, a drugi za. Litera “c” to coś wybrzuszonego (np. ciąża), ale i częściowego, nieskończonego (bez końca powtarzającego się). Ma także wielkie znaczenie na końcu wyrazu, wraz z kreską symbolizującą ruch, oznaczając czasownik. Co ciekawe, moim zdaniem to nasze, czasownikoweukształtowało formę zapisu bezokolicznika w języku angielskim. Tam przed czasownikiem właściwym występuje zawsze słowo “to” (czytaj: tu), np. w “To be or not to be?” (być albo nie być?), “tojest skrótem odtorn o” (udarte o), czylic! (Kaszubi jednak najechali Anglię! – czytaj: Ciekawostki… III.27).

Literę “ó” przypisałem do podstawowego zbioru, ponieważ oznacza ona “boskiedziałanie (w słowie “bóg“). Litera “n” (poniżej) znaczy “równonoc, czyn, termin, zabawa, święto“.

Oto co mi wyszło (proszę pominąć środkową kolumnę, która służy do ułatwienia zrozumienia końcowych obrazków):

No, nie “bałwańskie” pismo?! Następnie wpadłem na to, ze “o” wyraża tarczę Słońca, twarz (głowę) lub coś okrągłego, zamkniętego, całość, jednostkę, jeden. Oto jak wyszedł mi wyraz “rok” (i teraz wiem dlaczego dla liczby pojedynczej w języku polskim jest inaczej niż dla mnogiej “lata”, by nie mylić pełnego okresu obiegu Ziemi wokół Słońca z porą roku oraz że kiedyś istniała liczba podwójna w języku polskim, a trzeba zauważyć, iż obrazki składają się z jednego lub maksymalnie dwóch “o”, gdzie ta druga reprezentowała dzisiejszą liczbę mnogą. Wyjątkiem jest litera “k” – ma trzy “o” i może oznaczać “krocie” lub “samotrzeć”, a właściwie powinna mieć cztery “o” i oznaczać ilość “ćwiartek, kwart” w całości, “czwórnasób”):

A teraz pory roku:

 

Tenże alfabet obrazkowy nie jest w sprzeczności z np. runami Pana Winicjusza Kossakowskiego, które są zapisem wymowy dźwięków. Moim zdaniem, oba pisma istniały obok siebie, a to bałwaniaste (solarne, obrazkowe, linearne) w formie “kalendarza działkowca” było przeznaczonym dla niewykształconych chłopów. Zdania były pisanymi wzdłuż linii (“linia” od “lnu”), stąd litery wysokie były eksponowane wzwyż, a niskie w dół. Niestety nie zachowały się nigdzie zapisane artefakty z lnu i papieru, ponieważ wpierw, według mnie, zostały spalonymi przez króla Lechii Popiela I, potem przez spiskowców-chrzanistów w następnych wiekach. Przepraszam za niedoskonałą formę powyższej prezentacji, ale jestem ograniczonym warunkami egzystencji na emigracji.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s