Ciekawostki własnego dumania cz. I.

1.To ciekawe (mam nadzieję). Nazwa Amazonki sąsiadująca na mapie Pomponiusza Meli ze Scytami i Hiperborejczykami wcale nie musi oznaczać “kobiet bez piersi” (dla ułatwienia strzelania z łuku) jak to interpretuje łacina i greka, bowiem jest takie słowo w jednej z odmian gwary śląskiej amajza, które oznacza “mrówkę”, a ta jest robotną, obrotną, gospodarną i waleczną. Jakby to brzmiało w uszach Greka, czy Włocha – Amajżonka (kobieta-mrówka)? Całkiem nieźle! Czyżby Amazonki ze wschodu przybyły na tereny śląskie? Po charakterach patrząc… jestem na TAK! Ale najbardziej przekonującym mnie jest takie znaczenie określenia Amazonek: Wyznawczynie Boga Jama, o czym piszę w artykule “Nieznany Bóg Słowian…”.

2. Gdy się dobrze przyjrzycie przedostatniemu portretowi w Poczcie Królów Wielkiego Imperium Lechitów w klasztorze na Jasnej Górze, http://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/22/poczet-krolow-lechii-kosciol-w-polsce-od-1050-lat-ukrywa-przed-polakami-ze-jestesmy-starozytnym-antycznym-wielkim-imperium/comment-page-1/#comment-7162 który jest czarnym polem, zobaczycie postać POLSKIEGO DUCHA NARODU! Albo braciszkowie coś z/a/malowali…(najprawdopodobniej zamalowano portret cara Aleksandra I, który w 1815 r. obwołał się królem Polski).

3. Było sobie kiedyś miasto Zuarin – dziś w Niemczech (Meklemburgia) pod nazwą Schwerin (poch. z języka połabskiego “zverin” [“zwierzyniec”], a także związane z imieniem Swaróg). W języku polskim rekonstruowane jest jako Zwierzyn, Skwierzyn, Swarzyn. Nazwa miasta Zuarin została zapisana po raz pierwszy w 1018 r. Czas Vikingów. Teraz spójrzcie na oryginalną nazwę Szwecji – Sverige (ge po szwedzku znaczy droga lub dany, dane, w sensie poddan-y/-i/-e, dawać, z tłumaczenia Poddani Swaroga albo Droga Swaroga wynika, że byliśmy Panami Szwecji! A ówczesna Szwecja z godłem “Trzy Korony” składała się ze Szwecji (środkowej Skandynawii), Skanii (na południu) i Norwegii. Poza tym nazwa Finlandii to Suomi lub Suomen. Język fiński z rodziny ugrofińskiej jest bardzo skomplikowanym gramatycznie (ma od 15 do 20 przypadków [!], nawet sami Finowie nie wiedzą dokładnie ile), dialektów tegoż języka jest wiele, ale nikt nie używa literackiego tylko gwarowych wariantów. Końcówkę w nazwie Suomi/Suomen można wywieźć od słowa “mme” (nasz, nasi) albo od “maa” (kraj), a Suo-, gdyby było dźwiękonaśladowczym skrótem od nazwy Słowianie, to…  nasi tam byli! Poza tym nazwa Wysp Alandzkich (po szwedzku Aland) są dowodem na bytność tutaj Alanów! Cóż więcej dodawać!

4. Na mapie Pomponiusza Meli (patrz: link w ciekawostce drugiej) przy Vistuli (Wiśle) widnieje napis Belcae i jest to nazwa plemienia. Może pochodzić od Bałtów lub, co bardziej prawdopodobnym, od słowa bełkot czyli niezrozumiała mowa. Istnieje na tejże mapie bardzo podobne określenie przy rzece Renus (Ren) – Belgae. I to można wyprowadzić od grodu królewskiego Bełżec lub plemienia Bełżan. Na w/w mapie jest jeszcze wyspa Thule. Właściwie powinien być to skrawek Półwyspu Skandynawskiego. Zerknąłem na pierwiastek chemiczny Tul w tablicy Mendelejewa i przeczytałem z Wikipedii: pierwiastek promieniotwórczy, bardzo cenny i bardzo drogi, bo rzadko występujący w przyrodzie, odkryty przez szwedzkiego chemika i geologa Per T. Cleve’a, który nadał mu miano Thule – od nazwy mitycznej wyspy na krańcu świata, ale i najwcześniejszej nazwy Skandynawii (co widać na mapie). Pierwiastek wykorzystywany jest w przenośnych aparatach roentgenowskich i… laserach półprzewodnikowych (czy był potrzebny kosmitom?). Jednakowoż czy to miano nie pochodzi z języka starosłowiańskiego, bo tuł to rozbójnik (mniemam, że morski, bo w owym czasie w Skandynawii nie było chyba jeszcze co rabować). A Wiking to tuł!

5. Na już wcześniej wspomnianej mapie jest określenie Hermiones Tones i Cimbri u wyspy Codanovia., z którymi miałem dużo kłopotów. Hermiones to stare imię  Hermiona, hermitagium to pustelnia, a tones – dźwięki, ale po “zajadłym” szukaniu znalazłem określenie spodziewać się niespodzianki. I tłumaczę to tak: “plemię, po którym można spodziewać się wszystkiego”albo “plemię niespodziane”lub “głośne plemię Hermionów”. Takim plemieniem właśnie mogli być sami Hermionowie, (z nich potem Germanie), o których piszę w art. “Nieznany Bóg Prasłowian…”. Cimbri natomiast wywodzę od słowiańskiego cymper/cumper tj. zabawy zapustne, biesiadne, które były obchodzone w Dzień Przedduszny (nie Zaduszny!) czyli przed dniem 1. listopada. Można też Cimbri próbować wywieść od słowa cembrować, a co oznacza umacniać brzegi studni, rzeki (strpol. cemrować, potem cembrować, które pochodzi ponoć od staroniemieckiego zimmeren, zimmer, w co nie chce mi się wierzyć ze względu na bardzo, bardzo stary zwyczaj u słowiańskich górali stawiania kamiennych podmurówek pod swoje drewniane chaty i obkładania kamieniami studni, więc ze źródłem tego słowa chyba było odwrotnie). Nazwa rzeki Albis z wyrażenia in albis – fałszywe nazwisko, wskazuje na rzekę szaloną, zdradliwą, fałszywą. Jest to określenie naszej Piany, nad którą (sic!) dziś leży miasto Anklan. To wiąże się z jeszcze jedną nazwą grodu w pobliżu, polskobrzmiącą Lehe, miasto, które weszło w skład Bremerhaven jako dzielnica.

6. Zajmę się teraz wyrazem grzecznościowym “Pan/-i” i imieniem króla Imperium Lechii Panem, oznaczającym też boga z koźlimi rogami. W starożytnych Grecji i Rzymie słowo “panteon” (ze strgrec. pan – ogół, wszystko, cały i theos – bogowie) – miejsce, świątynia wszystkich bogów). Te panteony odznaczały się w starożytnej architekturze OKRĄGŁYM kształtem. Transponuję więc panteon na okrągły zbór/wiec/ wodzów/bogów. A to prowadzi nas do jeszcze jednego znaczenia “pana” – koło, okrąg (nawet ang. pan znaczy OKRĄGŁA patelnia). I tu zaczynam sądzić, że Pan pochodzi od wiecu słowiańskiego, na którym wybierano króla, gdzie każdy uczestnik, wódz, czy starszy plemienia był obowiązanym zasiąść w kole czyli pętli (potocznie wypowiadając pentli), gdzie końc. -tla od strsł. tleć – palić (ognisko) pochodzi, a sumując Pan to uczestnik świętego ogniska! Lub może od głównej funkcji Wiecu słowiańskiego, którą piastował ktoś nazywany PALNYM (zarządzał rozpoczęcie obrad, czyli rozpalenie świętego ogniska, wokół którego zbierali się w pętlę pozostali i przewodniczył) tak jak koniuszy, podstoli, polny. Jeśli sobie przypomnimy, że na terenach lechickich znaleziono najstarszy na świecie rysunek koła (w urządzeniu zwanym wóz) i patrząc na odkrycie miasta Arkaim http://swastika.cba.pl/news/arkaim.htm można mniemać, że Prasłowianie byli wynalazcami koła. Stąd potem “Panonia” – ich europejska kolebka (czytaj: okrągły pępek [świata?]) i zarazem kraina wszystkich plemion lechickich ze swoimi bogami.

7. Hiszpania z łac. “Hispania” – od “Hispalis” czyli starej nazwy Sewilli, a głębiej “his” znaczy “oni, swój, jego” czyli kraina “Ich Pana” lub “Oni Pana”. Z resztą z hiszp. “España” to dosłownie można wysnuć: “Jest Pana”, “Jest Pańska”. Portugalia (z port. Portugal) to po prostu “port/-y galijski/-e” lub “port/-y Galów”.

8. Zainteresowałem się imieniem lechickiego króla Kodana. Trochę to trwało. Nazwy “kodan” niestety nie znalazłem w żadnym przeszukiwanym przez siebie polskim czy łacińskim słowniku tłumaczeniowym i etymologicznym. Mogę tylko spekulować za Panem Pawłem Szydłowskim (skąd dawna nazwa rzeki Odry – Gothal lub Guthal), że Kodan mógł być Godanem (tu możliwa nazwa “Gdańsk”) lubo Gothanem czyli czlowiekiem znad Odry, Gotem. Ale jest zwierzę “koczkodan” (hist. od “kocz/koc” – skórka [ozdoba] futrzana noszona w Polsce przy ubiorze [kiedyś opłaty sądowe były wnoszone w ogonach gronostajowych, łasiczych, kunich i lisich zamiast pieniędzy, w zależności od statusu sędziego rozpatrującego], a “kodan” z wł. “coda” – ogon), co czyni możliwym widzieć w imieniu króla “Tego, który chodzi obwieszony kitami (w błamach?)”. Na oran(-)GOTana szkoda mi czasu 😉 .

9. Mapa Pomponiusza Meli zawiera jeszcze, według mnie, takie błędy: narysowane góry to z pewnością Ural ( Riphaei Montes [prawd. od gr. “ripa” – brzeg (wodny), skraj], a ponieważ owe pasmo ciągnie się do samego prawie morza, przypuszczam, że nazwa ich to Góry Brzegowe, może i Nadbrzeżne lub Skrajne, ale Hekatajos z Miletu (VI w p.n.e. podaje nazwę: Góry Ryferskie). Są zaznaczone w poprzek, a nie wzdłuż (błąd!). Z NICH to wypływa rzeka o nazwie Tanais. Jest długą, bardzo długą…. Jakiś chrzanista wymyślił i nam wcisnął, że to Don! (zobaczcie w Wikipedii). TO JEST NA PEWNO WOŁGA – najdłuższa rzeka Europy! W języku maryjskim (podgrupa wołżańska z rodziny języków uralskich) Wołga  to “Jul”. Jul było świętem pogańskim odbywanym w grudniu (26.) dopóki nie zostało “przykrytym” przez Święto Bożego Narodzenia. Nazwa Święta Jul jest przyjętą przez wszystkich Skandynawów z Finami i Karelami włącznie i naprzemienna z Bożym Narodzeniem (w Szwecji dotyczy nawet każdego święta religijnego!). Nadanie takiej nazwy rzece mówi o tym, że nad jej brzegami mieszkali ludzie, którzy hucznie obchodzili święta wraz z tańcami. Tanais, jeśliby pochodziło od strsłow. “tan” mielibyśmy “Tańczącą (krętą) Rzekę” lub “Rzekę Tańców“, co jest zgodnym z prawdą geograficzną i rytualną tubylców (raczej “tambylców”) – Słowian!. Sceptycy powiedzą, że narysowana rzeka na w/w mapie nie wpada do Morza Kaspijskiego, a do Azowskiego (co widać wyraźnie). Zgoda, ale wiedza Pomponiusza Meli mogła być tu ograniczoną, Wołga bowiem “ociera” się o Don i to mogło zmylić kartografa. Tanais po Jul to druga, inna nazwa Wołgi!

10. Powróciłem jeszcze raz do “Kodana” (patrz: ciekawostka 8.). Tym razem uśmiechnęło się do mnie szczęście. Spostrzegłem na stronach CZESKICH (sic!) nazwę “Kodaň”, co oznacza… starą nazwę Kopenhagi – stolicy Danii! I to pasuje do narysowanych na mapie Pomponiusza Meli wysp otaczających “Codanovię”. Troszkę nie wyszło autorowi książki Panu Januszowi Bieszkowi z tym wyspiarskim półwyspem helskim, ale biorę to na karb zbyt pośpiesznego spojrzenia z rozemocjonowania tematem (nie ma się czemu dziwić!). NIE ZWRÓCONO bowiem dokładnej UWAGI na w/w nazwę wyspiarską. “Codanovia” znaczy NOWY KODAN (“novia” od łac. novum – nowy, nowa). I tu dochodzimy do tego, że Pan Bieszk miał po części rację opierając się na kronice Prokosza! Jeśli zaistniał Nowy Kodan, to znaczy, że “stary” musiał już być wcześniej, czyli prawie w 100. procentach dzisiejszy Gdańsk (Kodan>Kdan>Gydan>Dantisco>Gedan>Gdansk)!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s